poniedziałek, 5 stycznia 2015

początek


Ze swoimi czterema wielbłądami
Don Pedro z Alfarabiera
Podziwiał świat i go przemierzał
Zrobił to za co i ja się wziąłbym
Gdybym posiadał cztery wielbłądy


Jacques Brault, Ze swoimi czterema wielbłądami...
w przekładzie Edwarda Stachury


a więc zaczęło się.
z moimi czterema wielbłądami znowu piszę bloga.
z moimi czterema wielbłądami przemierzam świat i podziwiam go.


czwartek, 1 stycznia 2015

pożegnanie


przyszła pora na pożegnanie.
muszę odpocząć od internetu i codziennego serfowania.
w tym roku chcę więcej medytować i skupić się na jodze.
jeśli będę pisała, to raczej do szuflady.
blog schodzi na dalszy plan.
może też się zdarzyć tak, że nie będę umiała wytrzymać bez blogowania
i założę nowego bloga, pod nową nazwą.
wtedy umieszczę linka do niego w kolejnym poście.
na pewno nie będzie to jednak codziennik.

żegnając się dziękuję Wszystkim, którzy tu zaglądali i byli ze mną przez te trzy lata. miło było gościć Was w mojej małej blogowej przestrzeni, stale jeszcze nie-oświeconej.

bądźcie szczęśliwi.

życzę Wam żebyście byli szczęśliwi.
żebyście mieli czas na medytację, wiersze i praktykę jogi.
żebyście sięgali dalej.
i żeby otaczała Was miłość.

dewa