sobota, 22 czerwca 2013

gazpacho


zaczęło się lato, a wraz z nim sezon na gazpacho.
każdego lata jem je nieomal codziennie.

inspiracją do wprowadzenia gazpacho do kuchni
był dla mnie film Almodovara Kobiety na granicy załamania nerwowego,
w którym ta hiszpańska zupa odgrywa kluczową rolę.

w filmie widać jak szybko i w prosty sposób można przyrządzić gazpacho.
zaskoczyło mnie, że wszystkie składniki niezbędne do jego
przyrządzenia, uwielbiam.
można je komponować do woli, według uznania.
najważniejsze są dojrzałe pomidory,
oliwa, czosnek, cebula, odrobina soli i żytni razowy chleb
(z innym, to zupełnie nie ma sensu).
papryka, pieprz i ogórek - opcjonalnie.

no i dobry blender oczywiście.




ciekawy jest też wariant bez chleba,
za to z pestkami słonecznika.
przepyszny, polecam.