niedziela, 15 stycznia 2012

słowo

na początku było słowo.

moim słowem na ten rok jest szczęście.

lubię je.
jest ciepłe jak futerko kota.
miłe.

każdy szczęście rozumie inaczej.

jedni za szczęście uważają chwilę wielkiej szalonej radości,
albo
chwilę wzruszenia, uniesienia, łaski.
inni przez szczęście rozumieją wartość najwyższą w życiu,
prawie nieosiągalną,
sens żywota ludzkiego,
jeszcze inni uważają szczęście za stan ducha, spokój umysłu.

do tych ostatnich siebie zaliczam.

w nowy rok weszłam szczęśliwa,
i mam nadzieję, trwać w szczęściu dalej.