(źródło: znalezione w sieci)
starość jawi mi się
jako stan idealny.
czas, w którym
zawsze ma się czas.
chciałabym już być po sześćdziesiątce,
po osiemdziesiątce,
dziewięćdziesiątce,
zobaczyć jak to jest w istocie
rzeczy.
już jako młoda dziewczyna
marzyłam o starości.
starość wydawała mi się taka
spokojna,
mądra,
pociągająca.
był czas,
kiedy lubiłam bardziej
staruszków niż
dzieci.
podstawą dobrej starości
jest zdrowie
i sprawność fizyczna.
żeby nie tracić czasu
na wizyty lekarskie,
pobyty w szpitalach i sanatoriach,
starzenie ciała
powinno
odbywać się bezobjawowo.
bez żadnych symptomów
choroby,
człowiek odchodziłby
z tego świata.
bez bólu,
szczęśliwy.
