wiosna i lato to idealna pora
na zmiany w odżywianiu.
moje ciało ich potrzebuje.
szukam czegoś nowego.
na diecie wegetariańskiej jestem
od kilkunastu lat.
podstawą mojej diety są owoce i warzywa,
ale też razowy chleb, ryż i makaron.
ideą surowego jedzenia
zainteresowałam się kilka lat temu.
kocham surowizny,
kocham surowe warzywa i owoce.
kocham soki, sałatki, szejki.
nigdy wcześniej nie zdecydowałam się
przejść na witarianizm.
jednak w tym roku chciałabym zobaczyć
jak to jest być tylko na surowym.
w moich dzisiejszych posiłkach
stosunek przetworzonych produktów
(chleb, masło, ser)
do surowych wyniósł około 1:1.
póki nie ma świeżych owoców
będę trzymać się tej proporcji.
później zwiększę ilość surowizny.
uwielbiam smak surowego jedzenia.
uwielbiam też podpatrywać witarian,
przygotowujących swoje posiłki.