wszystkie dni tygodnia lubię tak samo.
ale niektóre lubię bardziej od innych.
wśród moich ulubionych jest
piątek, sobota, niedziela
(wiadomo weekend)
i środa, dzień moich urodzin.
z pozostałych dni
poniedziałek niechlubnie wysuwa się na prowadzenie.
jego słabością jest to,
że następuje po weekendzie
i że jest dniem roboczym.
w poniedziałki
często jestem niewyspana.
tak jak dzisiaj.
dlatego dziś po pracy przemierzałam wielkie miasto
z zamkniętymi oczami.
dziesięć kroków w ciemności
i otwarcie oczu.
kilka kroków z otwartymi oczami
i kolejne dziesięć z zamkniętymi.
bardzo relaksujące.
ból głowy minął mi od razu.
mój rekord to osiemnaście kroków
z zamkniętymi oczami.