wtorek, 15 maja 2012

Mrożek


przewertowałam dziś w księgarni
dwa pierwsze tomy
dzienników Mrożka.

spodobało mi się jego pisanie,
ta postać, która się z dzienników wyłania,
to wszystko, co się w dziennikach zawiera i skrywa.

dużo w nich uczuć,
choć autor od uczuć ucieka,
dużo w nich poezji,
choć pisane są prozą,
dużo w nich moich własnych myśli,
choć autor nic o nich nie wie,
nigdy nic nie wiedział,
i nigdy się nie dowie,
bo pisze o swoich.

myślę, że odnajdując część siebie
w czyichś myślach, słowach,
po trosze jesteśmy tymi osobami,
oczywiście na tyle na ile można być kimś innym niż sobą.

takie odnajdywanie siebie w zderzeniu z dziełem sztuki,
dowodzi nie tylko uniwersalizmowi samej sztuki
i języka jako artystycznego środka przekazu,
lecz przede wszystkim ukazuje,
nasze wspólne ludzkie korzenie,
i to, że wszyscy stanowimy jedną duszę.

jak to już filozof powiedział
człowiekiem jestem, i nic co ludzkie nie jest mi obce.