dzień matki spędziłam zdala od swoich Dzieci.
one w Mediolanie, ja we Wrocławiu.
widziany po raz drugi w życiu Wrocław
olśnił mnie bardziej niż za pierwszym razem.
miasto stare i nowoczesne zarazem,
z dominantem kościelnym w krajobrazie,
ale i bajkowo-magicznym, dla równowagi.
bo Wrocław to miasto krasnoludków.
pełno ich na ulicach.
mosiężne figury lilipuciej wielkości
warto dotknąć na szczęcie.
podobno w całym mieście jest już ich około 200.
Wrocław urzeka historią
i wykorzystuje ją we współczesny sposób.
na moście tumskim, zakochani wieszają kłódki
ze swoimi imionami, na znak dozgonnej miłości.
wielość kłódek jest wzruszająca,
aż tyle ludzi wierzy w miłość po grób.
w lodziarni odkrycie nowego smaku,
jogurtowe z makiem.
wybitnie wrocławska specjalność.
miasto wszechobecnej młodzieży,
która rozumie sztukę,
i wyraża się poprzez graffiti.