sobota, 13 kwietnia 2013

brulion


w ulubionej księgarni kupiłam nowy brulion do notowania.

chciałabym uchwycić każdą myśl, każde uczucie
aby dzień nie znikał w nieświadomości drobnych zdarzeń
jak ziarenka piasku przesypujące się ze stożka klepsydry,
aby chwila znalazła miejsce na papierze,
bym mogła do niej wrócić od słowa do słowa,
kiedy przyjdzie mi ochota powrotu,
odczytać ten czas,
zrozumieć ślady w ciele, te zupełnie niewidoczne
wykonanych asan,
zjedzonych posiłków,
uściśniętych rąk,
odwzajemnionych uśmiechów,
wykrzyczanych słów,
pieszczotliwych objęć,
przeczytanych wierszy,
ciasteczek spakowanych w serwetkę z papieru
w biało-czerwoną kratkę (miałam kiedyś bluzkę
o tym samym wzorze).