niedziela, 16 czerwca 2013

koncert


piątkowe popołudnie, koncert charytatywny
organizowany rokrocznie przez uczniów.
cel - pomoc szesnastoletniemu chłopcu, choremu na dystrofię mięśni.

Młoda w chórku, żółty kwiat w rozpuszczonych włosach,
biała zapinana na guziki koszula, krótkie dżinsowe spodenki
z mankietem, kolorowe trampki.
z widowni mało widoczna.
częściowo zasłaniała ją pierwszoklasistka,
niewysoka, przeraźliwie szczupła tancerka,
z postury wyglądająca na dziesięciolatkę lub młodszą, która
wcześniej dała solowy popis tańca z hulahopem.

okręcała obręcz wokół wszystkich części ciała,
nóg, rąk, szyi, brzucha.
nawet kiedy kładła się na podłodze, obręcz posłusznie
przemieszczała się wzdłuż jej ciała,
kołysała się naśladując jej rytmiczne ruchy.

największym hitem okazała się finałowa piosenka
w wykonaniu nauczycieli. były bisy,
publiczność wiwatowała i tańczyła razem z nimi.
i ja tam byłam, i też tańczyłam.

w rzędzie przede mną siedział ojciec chłopca
chorego na dystrofię mięśni.
on też wiwatował i cieszył się.