niedziela, 28 lipca 2013

nieprzystosowanie


Nie nadawałem się do życia gdzie indziej niż w Raju.
Po prostu takie było moje genetyczne nieprzystosowanie.
Na ziemi ukłucie się kolcem róży zmieniało się w ranę,
za każdym razem kiedy za obłok chowało się słońce, czułem smutek.

Czesław Miłosz, Nieprzystosowanie


też odczuwam swoje nieprzystosowanie.
prawdopodobnie genetyczne, a może i społeczne.
chciałabym żyć nie gdzie indziej niż w raju.
chciałabym by dotyk kolców róży nie ranił mnie,
by niezrozumiałe spojrzenia odbijały się od niewidzialnych luster
i przelatywały nade mną lub wracały z powrotem do nadawcy,
chciałabym by słowa wykrzywione i wykrzyczane
za każdym razem zmieniały tor i wędrowały w głąb ziemi,
gdzie unicestwione byłyby na wieki.
chciałabym by słońce nie chowało się za chmury.