siedzę pod starym oliwnym drzewem i czytam haiku,
w doskonałym wyborze i tłumaczeniu Czesława Miłosza.
tę mała książeczkę przed laty podarowałam Pani A.,
a teraz z wielką radością do niej wracam.
na ziemi leżą zielone oliwki i zielone pomarańcze,
które wyglądają jak dorodne limonki.
gołąb u moich stop,
cykady na drzewie -
piekielny hałas.
słucham
różnojęzycznych głosów
dochodzących z wieży Babel.
co za dźwięki,
terkotanie cykad
wędruje ulicami.