piątek, 6 września 2013

jednostajność


czas spędzony w pracy bez pracy
jest tym czasem kiedy zegary tracą zdolność
panowania nad wskazówkami
sekundnik zamiera przerażony jednostajnością zdarzeń
z lękiem obserwuje ciszę i brak ruchów palców na klawiaturze
minuty następują wolniej, jakby nie miały dokąd pójść
godziny suną ruchem posuwistym jak ślimaki
nie ma znaczenia fakt czy w biurze jest szef czy szef szefów
czy też nie ma ich obu
osoba przyzwyczajona do dużego tempa pracy
jest tą sytuacją zadziwiona
odczuwa nieokreślony dyskomfort
coś ją ściska i coś uwiera
w ciągu tych godzin pustych jak wydmuszka jajka
usilnie chroni swoje aktywne ja przed zastojem
wypełnia czas w najróżniejszy sposób
głównie rozmowami, obserwacjami, rozważaniami, rozmyślaniami
mając na uwadze, żeby wypełnienie było treściwe i sensowne
a jego efekt służył przyszłym efektom
a nawet przewyższył wszystko, to
co wcześniej zostało powiedziane, zrobione, napisane