korpo szef zdecydował, że napiszemy książkę.
będzie to praca zespołowa do użytku wewnętrznego.
po listach gratulacyjnych, artykułach i notatkach prasowych
przyszła pora na większą formę.
zamiast wyrazu
książka mogłabym użyć
opracowanie,
ale po co.
książka brzmi lepiej.
brzmi dumnie.
to słowo bez ograniczeń z nadzieją na coś wielkiego.
dlatego plik w komputerze zapisałam pod nazwą
dzieło.
oczy zamykają mi się ze zmęczenia.
słyszę przez ścianę jak Pan W. uderza w klawisze fortepianu.