piątek, 27 grudnia 2013

przyjaciółka


kobiety żyją dłużej od mężczyzn bo mają przyjaciółki
taką tezę zawierał artykuł, na który natknęłam się
w stosie kobiecej prasy, w moim ulubionym salonie fryzjerskim
gdzie zawsze przyjmują mnie dwie fryzjerki, z których jedna strzyże a druga farbuje.

kobiety żyją dłużej bo mają przyjaciółki,
przed nimi nie muszą grać twardych, nieomylnych, niezwyciężonych,
mogą płakać, rozpaczać, jęczeć, wzdychać bez żadnych konsekwencji
czy obaw, że zostaną niezrozumiane, albo uznane za histeryczki,
mogą pokazać się bez makijażu lub z rozmazanym od płaczu tuszem na twarzy,
mogą przez cały dzień być nieuczesane albo w papilotach,
chodzić w pomiętej piżamie, starym swetrze i dziurawych skarpetach
a przyjaciółka skwituje to jedynie śmiechem.

choć hipoteza o długim życiu pewnie nie jest dogłębnie sprawdzona,
ja uznaję ją za prawdziwą.
i skoro kobiety przyjaciółki żyją dłużej od tych niezaprzyjaźnionych,
to znak, że my Droga Przyjaciółko, będziemy żyć dłużej niż przeciętnie,
a wiek, w którym przychodzi Polkom rozstać się z tym światem
to - nie do uwierzenia - osiemdziesiąt jeden lat, więc Moja Droga Przyjaciółko,
my z pewnością wcześniej niż przed dziewięćdziesiątką z tego świata
nie zwiniemy się, bo on zdecydowanie jest za piękny na to,
by go tak szybko porzucać, i zaprzestać tego niezmiennego podziwu.

a dla poprawienia kondycji fizycznej na wiosnę proponuję
dietę oczyszczającą na bazie surowizny.
już ją obmyślam.