czwartek, 3 kwietnia 2014

literatura


Literatura to najprzyjemniejszy sposób ignorowania życia.
Fernando Pessoa

czytam dalej Terzianiego, który ku mojej rozpaczy jest coraz
bardziej sceptyczny, racjonalny, "w gruncie rzeczy arogancki"
wobec buddyzmu, medycyny wschodu, wobec nieznanego.
zaskakujące jest jak wielkie nadzieje pokładał w medycynie klasycznej.
w obliczu choroby oddał się jej bezgranicznie.
alternatywnie stosował tylko głodówki i lewatywy.
zrobiłabym coś odwrotnego.
żadnej chirurgii, chemioterapii, naświetlań, radioterapii.
tylko terapia Gersona. to mój typ.

Terziani jest dla mnie ważny. jest autorem, dzięki któremu odkryłam medytację.
jeden z ostatnich rozdziałów książki Nie powiedział mi wróżbita,
pozycji dość nierównej, i miejscami nużącej,
zawierał relację z dziesięciodniowego odosobnienia Vipassany, które
autor odbył w Tajlandii. od tego fragmentu wszystko się zaczęło.
dla mnie to był przełom. ujęła mnie cisza, niemówienie jako warunek podstawowy kursu,
poszukiwania sensu wewnątrz siebie.
oczywiście wcześniej była spiralnie złamana noga w trzech miejscach,
wielki ból, operacje i długie unieruchomienie, musiał być powód, żebym sięgnęła
po książkę, która stała od wielu lat nietknięta w mojej bibliotece, musiał być
czas i musiała być przestrzeń, a potem były pierwsze odosobnienia,
i wielogodzinne medytacje w siadzie japońskim z prawie półmetrowym gwoździem
śródszpikowym w piszczeli, siedmioma śrubami i rozharatanym kolanem,
jak to wytrzymałam sama nie wiem, choć z perspektywy czasu nie wydaje mi się to czymś
nadzwyczajnym, potem był jeszcze blog Nie powiedział mi wróżbita,
którego tytuł był parafrazą tytułu książki Terzianiego, i który zaczęłam pisać,
z uczuciem zdziwienia, że nikt mi nie powiedział o grożącym niebezpieczeństwie,
nikt nie ostrzegł przed wypadkiem, tak jak pana T., a przecież mógł,
jakiś wróż albo wróżka, astronom lub astrolog, bo otwarta byłam i jestem na znaki,
choć z drugiej strony wypadek nie byłby przecież wypadkiem gdyby mnie przed nim
ostrzeżono. a bez niego moje życie potoczyłoby się zupełnie inaczej.