poniedziałek, 21 kwietnia 2014
wypróżnianie
ja w temacie wypróżnienia, bo mnie Córka natchnęła pytaniem, czy już o tym pisałam na blogu, a ja faktycznie pisać nie pisałam, tak dosłownie, bo w skrócie zasady konieczne do stosowania przedstawiłam po pierwszej czy drugiej wizycie u kręgarki Pani E. (numeru nie podaję, bo się już pogubiłam w tych e, same panie E. wokół mnie, jak onegdaj panowie A. i w dodatku lekarze), która do tego dużą wagę przywiązuje, i każdego pacjenta czy to mężczyznę czy kobietę instruuje co i jak, a do instruktarzu służy jej trzymana w szafie nakładka na muszlę, która wymusza prawidłową pozycję, Młoda omal nie zemdlała, a przyszła z nadwyrężonym biodrem i kolanem, jak Pani E. z szafy ten instrument dydaktyczny wyjęła, cały czas monologizując na temat, a że w naszej łazience damskiej, niebieskiej, stanął właśnie stołeczek adapter do prawidłowego korzystania z toalety, to mam poczucie, że z tą bezcenną wiedzą powinnam się podzielić, że skorzystają czytelnicy i mam nadzieję, że idea się rozszerzy, bo chorób układu wydalniczego jest wiele, a częściowo można by im zapobiec, w ten prosty sposób. odsyłam do strony Wikipedii, toaleta na kucąco, która kieruje też do stronki angielskojęzycznej. i zamieszczam krótki film na temat.