w przychodni specjalistycznej starsza pani podchodzi do rejestracji, i wyraźnie poirytowanym głosem mówi:
-
proszę pani, osoby które przyszły po mnie już weszły do lekarza!
-
do jakiego? - pyta kobieta w białym uniformie.
-
do gastrologa - odpowiada niecierpliwa pacjentka nachylając się do okienka.
-
a jak się pani nazywa? - pyta rejestratorka.
-
Nierychło.
z trudem powstrzymywałam się od śmiechu.