wtorek, 24 lutego 2015
odzwyczajenie
tak odzwyczaiłam się
od pisania i myślenia o pisaniu
od nadawania imion mijającym dniom
od zapisywania tych wszystkich drobnych przeżyć i wypadków, które odróżniają jeden dzień od drugiego
od przeglądania statystyk wejść
trudno było odzwyczaić się ale
się udało
po dalekiej wędrówce na śniegu i wietrze
Jest nowy wieczór, maleńkie źdźbło
i wiatr jest świeży od wiecznych mórz.
Wschody księżyca za chmurami nie są nigdy jednakie,
nawet gdyby policzyć wszystkie czasy.*
nie potrzebuję już wypełniać kalendarza dziejów
poranny raj otworzy się jak zawsze i mnie przytuli
* Harry Martinson, Jest nowy wieczór, w tłumaczeniu Leonarda Neugera