sobota, 15 sierpnia 2015

1



zrobiłam listę swoich dolegliwości i wyszło tego sporo.
nie są to choroby zagrażające życiu, czy wymagające leczenia
chirurgicznego, ale ich nagły przyrost w ostatnich latach dał mi do myślenia.

postanowiłam zareagować drastycznie.
już nie tylko raw till four wakacyjną porą, ale
dieta Ewy Dąbrowskiej przez cztery tygodnie.

dziś jest ten pierwszy dzień.
i niestety święto państwowe i kościelne, zamknięte sklepy,
a ja właśnie wróciłam z wakacji.
jem zatem to co mam,
pozwalając sobie na małe odstępstwo od restrykcyjnych zasad (pomarańcza).

przez cały dzień wypiłam trzy litry szejku warzywnego (pomidor, ogórek, cebula)
i owocowego (jabłka, pomarańcza, natka pietruszki).
oprócz tego tylko woda z cytryną.

medytowałam.
biegałam przez 40 minut, oczywiście w leguanach.