niedziela, 13 grudnia 2015
smile
wszechobecne kolędy i wzruszający głos Nata Kinga Cole, jednego z najlepszych wykonawców muzyki świątecznej, przypomniały mi tę piękną piosenkę.
smile. niektórzy mówią o niej, najpiękniejsza piosenka świata. też tak sądzicie?
Przy okazji oglądam na yt filmiki z Charlie Chaplinem.
Zadziwiające jest, że Chaplin był nie tylko aktorem i reżyserem, ale także pisał scenariusze i muzykę filmową do swoich filmów. Wychował się w skrajnej biedzie, z powodu ubóstwa i trudnych warunków matka oddała go wraz z bratem do sierocińca (motyw samotnego biednego dziecka w filmie Brzdąc nie jest tylko filmową kreacją). Uczęszczał do szkoły dla sierot i biednych dzieci. Jako pięciolatek po raz pierwszy wystąpił na scenie w musicalu, wyręczając w tym chorą matkę, której głos odmówił posłuszeństwa. Był niewiarygodnie przystojny, więc nie dziwi mnie, że czterokrotnie zawierał związek małżeński i miał jedenaścioro dzieci (jedno zmarło trzy dni po porodzie) z dwiema żonami. Według wikipedii w telewizyjnym serialu dokumentalnym, Miejskie legendy, opowiedziano historię o tym jak Chaplin wziął udział w konkursie na swojego sobowtóra w San Francisco i przegrał, nie doszedłszy nawet do finału.