poniedziałek, 4 stycznia 2016
wzgórze
Zaszedłem tak daleko o własnych siłach
spóźniając się na autobusy, taksówki,
wciąż idąc pod górę. Stawiając stopę za stopą,
tak to robię.
Nie dbam jaki stromy jest stok.
Trawa rośnie wzdłuż drogi, drzewo otrząsa
czarne liście. Co z tego?
Im dłużej idę, tym dalej jestem od wszystkiego.
Stopa za stopą. Mijają godziny.
Stopa za stopą. Mijają lata.
Barwy z początku drogi bledną.
Tak to robię.
Mark Strand, Wzgórze
zaszłam tak daleko o własnych siłach
nie korzystając z taksówek ani autobusów.
wciąż idę.
od kiedy trwa moja wędrówka,
przez te wszystkie lata,
codziennie przemierzam drogę wzlotów i upadków.
gdy biegnę, jestem gotowa na błędy.
im dłużej wiatr roztrząsa mi włosy, tym bardziej zbliżam się do siebie.
w głębi mnie otwiera się przestrzeń
rozległa niczym pole białych tulipanów.
noga za nogą uspakajają się myśli.