wtorek, 19 stycznia 2016
zagajnik
zimna noc - siedzę sam w moim pustym pokoju,
wypełnionym tylko zapachem laseczek kadzidła.
na dworze bambusowy zagajnik o stu drzewach;
na łóżku kilka zbiorów wierszy.
księżyc świeci przez górną część okna,
i cała okolica jest cicha, aż po wołania owadów.
w obliczu tego nastroju - nieograniczone uczucie,
ale ani jednego słowa. Ryokan
zimna noc
wysiadło centralne ogrzewanie na całej ulicy.
rozgrzewam się gorącym prysznicem i naparem z pokrzywy.
na łóżku dwie książki
Zew natury Guya Grieva i Sensu sens Marka Adamika.
wobec tego zimna jestem bezradna.
siedzę sama przykryta dwiema pierzynami w pokoju wypełnionym
zapachem kadzidła.
zewsząd cisza.
blask świec sięga gwiazd.