piątek, 12 lutego 2016

że


Dobrze, że są piątki.

Staram się nadawać problemom właściwą wagę.
Mimo piętrzącego się na biurku niczym drapacz chmur stosu papierów
i zaciętego spojrzenia szefa (nie chcę wiedzieć co chodzi mu po głowie),
największym problemem na dziś jest dla mnie wybór zielonej herbaty.
Wypić green beauty czy gunpowder temple of heaven? Oto jest pytanie.

ta noc, w samotności, głębokie uczucia.
jak mogę to następnego dnia wyjaśnić?


Czytanie wierszy Ryokana przynosi mi ulgę.
Oddalam się od małych spraw korpo i zawieszonych burz.
W każdym wierszu znajduję spokój, mądrość, kwiaty i ukojenie.
Obym osiągnęła taki spokój umysłu jak on.