sobota, 23 maja 2020

chleb


nie jem pieczywa na co dzień od jakiegoś czasu

sięgam po nie jak po komunię
od święta

gdy mi się to zdarzy, to jem tylko orkiszowy
z hipsterskiej piekarni na zakwasie foremkowy
mój ulubiony
creme de la creme

w czasie pandemii
piekarnia LOKAL bakery jest czynna do czternastej
a że pracuję do piętnastej trzydzieści
to moje święto zniknęło z kalendarza

postanowiłam więc wziąć sprawy w swoje ręce
po tym jak Pan B. szczegółowo opisał w liście swoje pieczenie chleba
z mąki od babalskich, koniecznie, bo sprawdzona i bio,
na zakwasie własnej roboty,
przygotowywany dwuetapowo - zakwas, zaczyn, ciasto chlebowe.

zaczęłam pierwszego maja
pierwszy zakwas (pięciodniowy) nie ruszył z miejsca i musiałam dodać drożdży
żeby mógł być wykorzystany do pieczenia chleba
resztę zużyłam na żur
i to był pierwszy żurek, który smakował Młodemu, bo nie był kwaśny!

drugi zakwas nastawiony drugiego maja wg przepisu domowej roboty
ruszył ociupinę,
przynajmniej pojawiły się banieczki
i wyszły z niego dwa bochenki
chleba orkiszowego, jeden zwykły, drugi ze śliwką

drugie pieczenie - chleb podobny do pierwszego, bo ciasto za rzadkie
trzecie - wreszcie zmiana, trochę zaczyna przypominać ten z piekarni, załapałam bakcyla
i do tego upiekłam dwie foremki z nasionami sezamu, siemienia lnianego i słonecznika
na wieloletnim zakwasie, który dostałam od koleżanki z biura
ona miała go już trzy lata, a pewnie był starszy, bo też go dostała w prezencie
to był zupełnie inny zakwas, inny zapach, inna siła

ale mój majowy zakwas cały czas dojrzewa
i czwarte pieczenie to ogromna zmiana
zaczyn zostawiony na noc nieomal wyskoczył z miski
na ściereczkę, którą był przykryty
zamiast ćwiczyć jogę rano przygotowywałam ciasto do wypieku

smakowo zestaw z nasionami jest najlepszy
powoli go udoskonalam, dosalam różową solą z Himalajów
choć róż znika w szarościach mąki
dla mnie jest tam na zawsze
upraszczam też przepis w taki sposób
że zakwas i zaczyn robię wyłącznie na mące razowej
a do ciasta chlebowego dodaję tylko mąki orkiszowej

dziś wszyscy od rana mówili o moim chlebie
chwalił go Dziadek
rozsmakował się Młody
a najczęściej zadawanym pytaniem jest - kiedy będzie świeży chleb?!

tak oto epidemia zaznaczyła się pozytywnie w moim życiu
dając mi nowe umiejętności
To musi mieć k... jakiś sens.
(Albert Einstein patrząc w niebo)