serial enlightened przyciągnął moją uwagę ze względu na tytuł.
rzadko słyszy się to słowo w showbiznesie.
oświecona.
polski dystrybutor nadał mu inny,
jakby
oświecenie było za mało interesujące dla polaka,
i za mało komercyjne,
dla tytułu serialu komediowego.
samego oświecenia,
poza obiecującym wiele początkiem,
jest w serialu niewiele.
może nie ma go wcale.
ale jest laura
i dla niej trzeba ten serial zobaczyć.
Laura Dern była niegdyś ulubioną aktorką Pana W.
pokochał ją za rolę Luli,
w dzikości serca,
i za blue velvet,
i za park jurajski.
zawsze była brzydulą.
ma za to urok,
temperament,
inteligencję,
i to coś,
co każe oglądać wszystkie filmy z jej udziałem.
w serialu występuje ze swoją matką, diane ladd,
która gra jej ekranową matkę.
nie po raz pierwszy,
i to także jest urocze.