środa, 28 marca 2012

sens

rozważania nad sensem życia wywołały u mnie oświadczenia,
które ostatnio przeczytałam.
pierwsze pani Marii Czubaszek w jej książce-rozmowie
Każdy szczyt ma swój Czubaszek,
drugie pana Andrzeja Mleczki w wywiadzie w sobotniej Gazecie Wyborczej.

obydwoje, skądinąd znakomici, twórcy na pytanie o sens życia,
odpowiedzieli zgodnie Sens życia? Oczywiście, życie sensu nie ma.

byłam zaskoczona tymi wypowiedziami.

odebrałam je jako unik przed właściwą odpowiedzią.
manifest filozoficzny,
który zasłania, a nie odkrywa prawdziwe poglądy.

całe życie szukamy sensu życia.
i na różnych jego etapach co innego nadaje sens naszemu życiu.
najprostsza czynność przez nas wykonywana powinna mieć sens.
nabiera go z każdą chwilą nasze życie,
złożone z miliardów prostych zwykłych czynności.

"Sens życia jest moją sprawą prywatną,
w której mogę polegać tylko na sobie.
Dążenie do jakiegoś celu nadaje najczęściej ten sens mojemu życiu,
muszę więc dbać, aby mi nie brakło celów.
Ale sens znaleźć można nie tylko w dążeniu,
bo daje je także, i w wysokiej mierze, używanie chwili.
Umieć jej używać, potrafić cieszyć się tym, co mi jest dane teraz,
obecnie, jest bardzo wielką rzeczą: wypada mi świadomie się jej uczyć.
Życie ludzkie nie jest jednym jedynym szeregiem dążeń,
ale składa się na nie cały pęk małych szeregów.
Nie trzeba się dać uwieść przez Jedno Jedyne, przez Wielką Sprawę,
ale umieć zadowalać się wielością małych i przelotnych zadowoleń."

Sens życia Józef Bocheński

sensu życia nikt nam nie da.
musimy go znaleźć i zachować sami.
nikt nam w tym nie pomoże.

szukajcie a znajdziecie, chciałoby się powiedzieć, Pani Mario i Panie Andrzeju.