wtorek, 6 marca 2012

wypadek

dwa duże znicze stoją na moście,
czerwony i czarny,
oddalone od siebie
o kilka metrów.

nikt dokładnie nie wie
skąd skoczył.

wprost pod przejeżdżające samochody.

mówią, że przekroczył barierkę,
mówią, że to nie był wypadek.

tylkosamobójstwo.

chciał zginąć.
nikt mu w tym nie pomagał.
nikt mu nie pomagał w umieraniu.

po śmierci okryto go płótnem
białym jak całun.

na zdjęciach dobrze widać
białą plamę na czarnym asfalcie.

na kilka godzin,
miasto stanęło bez ruchu,
zablokowane w swoim
najruchliwszym miejscu,
w sercu.