w moim domu prezenty wielkanocne przynosi Zajączka.
dziś rano Zajączka przyniosła mi
książkę Stinga TEKSTY I PRZEKŁADY,
w tłumaczeniu Lesława Halińskiego.
miło czyta się komentarze Stinga do piosenek.
ciekawe i poetyckie.
fajnie czyta się też teksty piosenek po angielsku.
jest w nich muzyka.
książka ma piękną oprawę graficzną.
co do tłumaczeń z języka angielskiego,
trudno jest mi je ocenić.
niektóre wydają się brzmieć dobrze.
Sting w przedmowie do książki pisze,
że teksty i muzyka są wzajemnie od siebie zależne.
podobna relacja zachodzi pomiędzy ubraniem i manekinem,
po oddzieleniu ich od siebie,
zostaje naga kukła i sterta materiału.
dalej zadaje sobie pytanie:
czy teksty jego piosenek to poezja,
czy może coś zupełnie innego.
chociaż nigdy nie uznawał się za poetę,
ta książka wygląda jak tomik wierszy.
w końcu obwieszcza:
Wkraczam więc oto, nieco strwożony,
na terytorium czystej poezji.
podoba mi się wiele utworów zamieszczonych w książce,
wśród nich między innymi:
wyrwa w moim życiu,
niech przyjdzie noc,
pragnienie śmierci,
bądź spokojne serce moje.
ich tytuły same układają się w wiersz.
fragment jednej z piosenek,
będącej nieformalnym hymnem
ruchu ekologicznego, wykorzystywanej także
przez amerykańskie rozgłośnie radiowe
jako ilustracja muzyczna tragedii z 11 września:
Jeśli krew popłynie, gdy ciało zespoli się ze stalą
I zaschnie w świetle zachodzącego słońca
Jutrzejszy deszcz zmyje plamy
Lecz w naszych umysłach zostanie ślad
Być może ten ostatni akt
Miał rozstrzygnąć odwieczny spór
Przemoc niczemu nie służy i nigdy nie służyła
Tym, co się zrodzili pod gniewną gwiazdą
Przypomina o naszej kruchości
Deszcz wciąż będzie padał
Jak łzy z gwiazdy, jak łzy z gwiazdy
Deszcz wciąż będzie nam przypominał
O naszej kruchości, o naszej kruchości
Sting, KRUCHOŚĆ, w tłumaczeniu Lesława Halińskiego