sobota, 7 kwietnia 2012

kolorowo

dzisiejszy dzień upłynął pod znakiem porządków
i świątecznych przygotowań.

cała rodzina, za wyjątkiem Principessy,
osłabionej atakiem wirusa,
sprzątała domostwo.

odkurzało się podłogi i dywany,
czyściło świeczniki,
wycierało kurze z półek i parapetów,
myło się łazienki,
przecierało szyby okien od wewnątrz
(bo zimno i śnieg),
robiło się pranie,
rozwieszało pranie.

a gdy wszystko już było wysprzątane,
i mieszkanie pachniało świętami,
rozpoczęło się wielkie gotowanie.

i już nie mogłam się dostać do kuchni.
- ciebie nie wpuszczają, bo nie lubią dyrygentów!
- oni lubią tylko muzykę.


kolorowych świąt.

błękitnych,
zielonych,
żółtych,
różowych,
pomarańczowych
świąt.

błękitnych jak niebo,
zielonych jak wiosenna trawa,
żółtych jak żonkile i tulipany,
różowych jak policzki dziecka,
pomarańczowych jak mandarynki.