dzisiejszy dzień upłynął pod znakiem porządków
i świątecznych przygotowań.
cała rodzina, za wyjątkiem Principessy,
osłabionej atakiem wirusa,
sprzątała domostwo.
odkurzało się podłogi i dywany,
czyściło świeczniki,
wycierało kurze z półek i parapetów,
myło się łazienki,
przecierało szyby okien od wewnątrz
(bo zimno i śnieg),
robiło się pranie,
rozwieszało pranie.
a gdy wszystko już było wysprzątane,
i mieszkanie pachniało świętami,
rozpoczęło się wielkie gotowanie.
i już nie mogłam się dostać do kuchni.
- ciebie nie wpuszczają, bo nie lubią dyrygentów!
- oni lubią tylko muzykę.
kolorowych świąt.
błękitnych,
zielonych,
żółtych,
różowych,
pomarańczowych
świąt.
błękitnych jak niebo,
zielonych jak wiosenna trawa,
żółtych jak żonkile i tulipany,
różowych jak policzki dziecka,
pomarańczowych jak mandarynki.