w letnich miesiącach mam mnóstwo pracy.
mogłabym codziennie pracować po 12 godzin
i byłoby mało.
jeśli chcę wziąć kilka dni wolnego,
to pracy mam jeszcze więcej.
a że w przyszłym tygodniu chcę wyjechać
na odosobnienie, to pracuję na okrągło.
c'est la vie.
czy ktoś ma podobny problem?
czy z tym problemem jestem sama?
* właśnie zauważyłam, że na przekór zaleceniom
z wczorajszego posta, piszę o problemach.
jak widać, nie jest łatwo uciec od przyzwyczajeń.