piątek, 13 lipca 2012
ogródek
zazieleniło się na kuchennym oknie jak w ogródku.
w doniczkach rozrastają się bujnie zioła:
szałwia, tymianek, bazylia, rozmaryn.
stoją na parapecie blisko siebie jak bracia i siostry.
pierwsza szałwia - największa i najbujniejsza,
drugi tymianek - najdrobniejszy,
potem bazylia - najwdzięczniejsza, czaruje
zapachem jak tylko się nad nią nachyli,
na końcu rozmaryn - najmłodszy i najszczuplejszy.
lubię tę chwilę kiedy rano
obrzucam je spojrzeniem jak małe dzieci
śpiące w łóżeczkach żeby sprawdzić czy dobrze
minęła im noc i szybko podlewam.
lubię też tę wieczorną chwilę kiedy
przyglądam im się z troską i miłością,
a one uradowane że mnie widzą przekrzywiają swoje
zielone twarzyczki, a każde ma ich tysiąc,
i się śmieją.