sobota, 7 lipca 2012
nieoczekiwane
od miesięcy czytam bloga Amerykanki Kelle Hampton.
to jest mój pokarm dla oczu i duszy.
piękne teksty i piękne zdjęcia,
z których aż bije miłość do ludzi i świata.
dziś w księgarni spotkała mnie niespodzianka.
na półce z nowościami leżała nieduża książka,
z bardzo dobrze znaną mi okładką.
książka, która jak sądziłam została wydana tylko w USA,
nieoczekiwanie pojawiła się w Polsce
Nella Piękno nieoczekiwanego.
nieoczekiwanie nim stało się pięknem, było bólem.
o tym jest ta książka.
miękka kolorowa okładka z nóżką małej Nelli,
z syndromem Downa, przykuwa uwagę.
oprócz tego tylko trzy cztery zdjęcia czarno-białe,
nie najlepszej jakości.
sama książka nie jest edytorsko doskonała.
to raczej ekonomiczna wersja,
tego co dostali Amerykanie.
tekst wciągający, podobnie jak blog.
przeczytałam około 60 stron.
czyta się dobrze i chwyta za serce.
piękno nieoczekiwanego, piękny tytuł.
i piękna książka.
książki jeszcze nie kupiłam.
czekam aż minie pierwsze zaskoczenie.
zastanawiam się czy lepiej czytać ją
w oryginale czy po polsku.
z pewnością jest to ważna pozycja,
równie ważna co Cela Anny Sobolewskiej.