sobota, 18 sierpnia 2012
nieoczekiwane
skończyłam wreszcie książkę Kelle Hampton
Piękno nieoczekiwanego.
bardzo piękna i wzruszająca książka.
pierwszą połowę przeczytałam w księgarni,
ocierając ukradkiem łzy.
autorka opisuje przeżycia związane
z narodzinami drugiej córeczki, która urodziła się
z syndromem Downa, pierwszy najtrudniejszy rok -
od głębokiego żalu, smutku i rozpaczy do akceptacji,
spokoju i szczęścia, proces przemian wewnętrznych i integracji.
bardzo osobista książka.
dziękuję Kelle za tę pozycję.
jej bloga czytam już prawie rok, ale przyznaję,
że często zamiast na czytaniu koncentrowałam się na podziwianiu
zdjęć i warsztatu fotograficznego autorki.
bo zdjęcia kelle są niesamowite! patrząc na nie w każdym czuję miłość.
polski wydawca pozbawił książkę zdjęć.
jej lektura dała mi zatem sposobność skupienia się na tekście.
dzięki temu lepiej poznałam samą Kelle, jej myśli, emocje, pragnienia.
z tekstu książki wyłania się niezwykle silna osoba.
mocna, twórcza i mądra, którą chciałoby się znać osobiście
i mieć za przyjaciółkę.
nieoczekiwanie spotkałam się dziś z A.
dobrze było Ją zobaczyć znowu po dwóch latach.
przez ten czas nic się nie zmieniła.
jak zwykle ten sam dowcip, uśmiech i ciepło.