wtorek, 18 września 2012

oczy


a dziś znowu filmowo.
tym razem byłam z Młodą na filmie W drodze.
z recenzji wynikało, że film będzie
obsceniczny i bulwersujacy.

i tak w istocie było.

w dyskusjach przed filmem Młoda argumentowała,
że książkę, kultową podobno, na podstawie której
nakręcono film czytała już w zeszłym roku.
więc wie wszystko.
więc czego się boję.

faktycznie film był taki, że wstydziłam się,
że oglądałam go z córką nastolatką.
chciałam wyjść w trakcie.
niektóre sceny przekraczały moje wyobrażenie
o dobrym smaku i sztuce.
kobiety były tam jedynie przedmiotami, obiektami pożądania.
w czasie tych scen zasłaniałam Młodej oczy
i prosiłam Idź do toalety.
a ona, tylko się śmiała.