piątek, 21 września 2012
okulary
wybraliśmy się z Młodym do optyka po okulary.
wybieraliśmy się od tygodnia,
a to deszcz, a to niewłączona komórka,
i niemożność złapania kontaktu,
a to przeraźliwe zimno,
aż wreszcie się udało.
pan Optyk był miły i cierpliwy.
dał Młodemu do przymierzenia wszystkie oprawki dla panów
i nawet jedną dla pań.
Młodemu do gustu przypadły modne raybany,
czarne lakierowane, rzucają się w oczy,
nie da się ich nie zauważyć.
niestety, logo było za drogie.
zamówiliśmy takie same,
bez firmowego znaczka.
i tak w ten oto sposób, Młody dołączył
pełnoprawnie do naszej rodziny okularników.