sobota, 20 października 2012

Chanda


wczoraj oglądałam film pt. Life, above all o afrykańskiej nastolatce,
która zmierza się z trudnościami w obliczu śmierci siostry i choroby matki.
przeżywałam los tych kobiet jak własny, choć tak odmienny od mojego.

podobne uczucia pojawiają się gdy czytam koleje życia arabskich kobiet opisane
w Złotym rydwanie. nieskończona ilość historii, pełnych cierpienia i smutku.
trudno unieść tę powieść.

problemy, nieszczęścia, dramaty są wspólne, niezależne od człowieka,
zamieszkiwanego kontynentu, stanu zamożności, koloru skóry.
choroby też. w Afryce przeważa - AIDS, w Europie - rak.

jak mówi Dalajlama: taka jest natura życia.
Nie trzeba specjalnie szukać problemów, one same nas znajdą!


trudności towarzyszą nam od urodzenia do śmierci.
kobietom, chyba jednak częściej, więcej, bardziej, inaczej.




Młoda kolejną sobotę z rzędu spędza na zawodach.
o miejscu na podium nie ma co marzyć, ale walczy o punkciki w klasyfikacji.
ambitna nieprzeciętnie.