wtorek, 4 grudnia 2012

wolontariat


dojrzałam do decyzji.
zdecydowałam się na wolontariat w ośrodku terapeutycznym,
najstarszym w wielkim mieście.

pierwszy dzień był bardzo chaotyczny i hałaśliwy.
zapamiętałam imiona trójki dzieci: Sandry, Radka i Klaudii,
oraz szefa wolontariuszy.