wtorek, 29 stycznia 2013

Sajgon


Co myślałem w mieście Kyoto?
Myślałem, że składam do modlitwy ręce w świątyni,
oddaję pokłon,
zapalam patyczek kadzidła i jestem ten,
który żył kiedyś, który żyje teraz,
i ten, który kiedyś żyć będzie, ten sam,
poza ciągłym powrotem śmierci i narodzin.
Czesław Miłosz


co myślałam w mieście Ho Chi Minh?
myślałam, że dobrze, że wreszcie dotarłam,
tam gdzie dotrzeć musiałam,
że przybycie tam jest jak odkrywanie siebie i świata na nowo,
pierwotne połączenie części mojej duszy z duszami tych, którzy żyli przede mną,
i to przekonanie, że jeszcze kiedyś przyjadę do tego kraju znowu na pewno
jako zupełnie inna osoba.