poniedziałek, 28 stycznia 2013
kasza
Młody znowu chory.
leczy się monodietą z kaszy.
resztki niedozjedzonej kaszy stały na kuchennym blacie.
z górnej szafki wypadł prosto w sam środek talerza, bochenek razowca.
kasza rozbryznęła się po całej kuchni.
Młody na to ze śmiechem: - Napisz o tym wiersz!
prześmiewca!
czy któryś z poetów pisał coś o kaszy?
sprawdziłam, faktycznie pisała Julia Hartwig wspominając braci
w wierszu Na cześć braci moich.
pisała i jadła, jak wynika z:
(...)Karmił mnie kiedy chodziłam na uniwersytet podziemny
bo przyszedłszy kiedyś do mieszkania które mi wyznaczono
zobaczył goły siennik i łyżkę wetkniętą w garnek z zaschniętą kaszą
jadł też Czesław Miłosz. kaszę gryczaną lubił.
w tłumaczeniu haiku Basho, inną kaszę wymienił, jako sposób na zachowanie linii.
Koteczka, tak chuda
Na miłości
I kaszy jęczmiennej.
kaszę wspomniał też pisząc do dziekana Jonathana Swifta:
Mieni się kamień fioletowy
Ponad Irlandią torfowiska
I w domach pod hukaniem sowy
Rynka w kominie kaszą pryska.
w poszukiwaniach literackich kaszy w roli głównej,
odnalazłam przepis kulinarny Grażyny Strumiłło-Miłosz z Krasnogrudy
z cyklu "Smaki Miłosza".
cytuję, bo przepis prosty i dzięki rozmarynowi ciekawy.
Kasza gryczana
Kaszę gryczaną wrzucamy do garnka z rozgrzaną oliwą,
leciuteńko podprażamy, tak żeby nie było przypalonych
ziaren, a leciutko ścięte. Kasza ma być gorąca, ale nie
przypalona. Następnie wlewamy do niej zimną wodę na
trzy palce ponad kaszę, solimy, dodajemy pieprz. Na koniec
prażenia dodajemy świeże zielone gałązki rozmarynu -
rozmaryn wrzucamy wtedy, gdy kasza jest już ugotowana.
Później należy zawinąć ją w koc i trzymać w ciepłym
miejscu, żeby utrzymywała cały czas temperaturę.
Czesław Miłosz lubił kaszę gryczaną jeść z zsiadłym mlekiem.