w przejmującym zimnie rozgrzewam się myślami o upalnym lecie,
takim ciepłym dniu, kiedy pot spływa strużkami po ciele i wymaga chusteczki,
gdy najbardziej zwiewna sukienka wydaje się zbyt gruba,
moje długie gęste włosy podtrzymuje klamra, by żaden kosmyk nie dotykał szyi,
i jedynym możliwym posiłkiem jest porcja lodów w klimatyzowanej kawiarni.