piątek, 11 stycznia 2013

osłona



Ponieważ nie znamy dnia swojej śmierci, traktujemy życie jak niewyczerpane źródło,
a przecież wszystko zdarza się określoną i to niewielką liczbę razy.
Jak często przypomnisz sobie jeszcze popołudnie z dzieciństwa,
to które tkwi w Tobie tak głęboko, że nie wyobrażasz sobie bez niego życia.
Może cztery, pięć razy, może nawet mniej. Ile razy zobaczysz wschód księżyca w pełni?
Może ze dwadzieścia, a jednak życie wydaje się niewyczerpane...

Paul Bowles, Pod osłoną nieba

żyjemy w przeświadczeniu, że ilość dni naszego życia jest nieograniczona.
nie zauważamy kiedy kończy się dzień, kiedy tydzień, miesiąc,
tych zimowych poranków, gdy padał śnieg było już tak wiele,
myślimy, że czas spędzony w biurze nie ma końca,
że nie kończy się bezsenna noc ani nowa miłość,
że zawsze będzie słońce, niebo i Mama, jak w rosyjskiej piosence.