moja
drzemka trwała dziś niecałe cztery godziny.
z powodu
filmu, który oglądałam do drugiej w nocy.
ostatni seans.
pastisz westernu.
krew nieomal bluzgała z ekranu.
ale warto było go zobaczyć.
całkiem nowy Tarantino, w tej odsłonie - reżyser to też aktor.