wtorek, 22 stycznia 2013
praca
Życie – jedyny sposób,
żeby obrastać liśćmi,
łapać oddech na piasku,
wzlatywać na skrzydłach;
być psem,
albo pogłaskać go po ciepłej sierści;
odróżniać ból
od wszystkiego, co nim nie jest;
mieścić się w wydarzeniach,
podziewać w widokach,
poszukiwać najmniejszej między omyłkami.
Wyjątkowa okazja,
żeby przez chwilę pamiętać,
o czym się rozmawiało
przy zgaszonej lampie;
i żeby raz przynajmniej
potknąć się o kamień,
zmoknąć na którymś deszczu,
zgubić klucze w trawie;
i wodzić wzrokiem za iskrą na wietrze;
i bez ustanku czegoś ważnego
nie wiedzieć.
Notatka, Wisława Szymborska
praca - jedyny sposób, żeby wczesnym rankiem
zerwać się z łóżka,
nałożyć makijaż w pośpiechu,
wypić filiżankę herbaty.
stukać obcasami między gabinetami,
albo złamać obcas w drodze na interview.
wznosić się i opadać tą, co na szafot windą,
w górę i na dół,
szukać reguł między piętrami.
wyjątkowa okazja,
żeby poznać kogoś,
z kim będzie się rozmawiać szczerze przez długie lata.
i żeby pokręcić się w szkarłatnym fotelu
na kółkach jak na karuzeli,
odczytywać z twarzy niewypowiedziane uczucia,
przez okno wypuszczać oczy jak ptaki.
i późno w nocy odłożyć książkę,
nastawić budzik na tę samą, ale jakby wcześniejszą godzinę, zgasić światło,
po krótkiej jak westchnienie drzemce, być w biurze znowu.