sobota, 16 lutego 2013

przypowieść


od tygodnia moje ciało odmawia posłuszeństwa.
odezwały się lędźwia.
męczy mnie każdy ruch.

odpuściłam ćwiczenia w oczekiwaniu na wizytę u kręgarza.
wybrałam się jednak, jak to w sobotę, do ulubionej księgarni.

nad podwójnym espresso z dzbankiem mleka
przeczytałam przypowieść o Milarepie Erica-Emmanuella Schmitta,
otwierającą Księgę o niewidzialnym.

Księga stanowi zbiór czterech,
najbardziej popularnych w Polsce opowiadań autora:
Pan Ibrahim i kwiaty Koranu, Oskar i pani Róża,
Dziecko Noego, Zapasy z życiem,

i po raz pierwszy publikowane po polsku opowiadanie pt. Milarepa.

wg tej przypowieści tybetański jogin Milarepa medytował przez jedenaście miesięcy
zamurowany w jaskini.
z odosobnienia wrócił wyraźnie odmieniony.
co nie znaczy, że całkowicie panował nad swoimi emocjami.
gdy rozbił gliniany dzbanek, do którego był bardzo przywiązany - rozpłakał się.

dlatego nie zniechęcajcie się,
gdy mimo praktyki medytacji pojawiają się takie uczucia jak
żal, rozpacz czy przywiązanie do rzeczy.
one po prostu są.
pojawiają się i znikają.
strzepcie je jak popiół z ubrania,
jak cukier puder z twarzy po zjedzeniu faworków.

oprócz tej przypowieści, Schmitt
napisał w 1997 roku sztukę teatralną pt. Milarepa.
sztuka nie była wystawiana w Polsce.