urok życia w małym mieście.
przejeżdżając przez Maków Podhalański
spostrzegłam dróżnika w granatowym mundurze,
który stał dumnie wyprostowany przy uniesionym szlabanie.
pozdrawiał mijających go znajomych kierowców
lekkim ukłonem i dotknięciem otoka czapki palcami dłoni.