
poszukuję prawdy
jestem optymistką
wierzę, że idę dobrą drogą
chociaż moja podróż toczy się wolno,
i chciałabym znaleźć drogę krótszą,
albo dostać gwarancję, że dojdę do końca,
że zdążę dotrzeć do celu,
nim minie mój czas.
wiem, że są krótsze drogi
i są ludzie, którzy nimi podążają
ale ja jestem człowiekiem, który
idzie nierównym tempem,
dwa kroki w przód i jeden w tył,
a czasami kręci się w kółko za czymś,
co przypomina sen albo marzenie,
albo szukając nie wiadomo czego,
zagrzebuje się wgłąb siebie na jakiś czas
i droga, którą podążam wydłuża się jak wszechświat.
przyjęłam ograniczenia mojej wędrówki
i trwam w samotności.