poniedziałek, 8 kwietnia 2013
kwiecień
Można je otworzyć
choć nie bez wysiłku.
Uschłe muchy po zimie
między szybą a ramą
są literami starego
języka, martwego i zapomnianego.
Porywa je wiatr, świat się wdziera,
unosi firankę, kołysze lampą.
Nagle świat dostrzega mnie,
zastyga w ciało stałe.
Kwiecień jest oknem, Lars Gustafsson
dziś czytam wiersze Larsa Gustafssona
pt. Dziwne drobne przedmioty
(tomik ukazał się dzięki wstawiennictwu
Wisławy Szymborskiej, która poruszona
wierszami poety poleciła wydać go jak najszybciej)
i Czerwonego Kapturka,
sztukę w VII scenach (nie aktach!),
spisaną i zagraną na deskach
nie do końca spalonego teatru.
w roli dramatopisarza i aktorki,
odtwarzającej trzy postacie, debiutuje Młoda.
te kilka kartek maszynopisu,
które wręczyła mi Młoda przed pójściem spać,
cieszy mnie bardziej niż dzieła zebrane
wszystkich noblistów.