wtorek, 9 kwietnia 2013

zaklęcia


piję szejki z owoców i warzyw
i zaklinam wiosnę.

niech przyjdzie.
niech rozjaśni szarość,
niech rozzieleni ziemię,
niech rozsłoneczni oczy.

w dużym kieliszku na grubej nóżce
stoi gęsty jak śmietana szejk
z selera naciowego, zielonej pietruszki,
jabłek, cukinii.

cukinia połączona z jabłkami ma tę właściwość,
że nie przypomina w smaku cukinii.
wrogowie cukinii piją tak skomponowanego szejka
bez mrugnięcia okiem, choć przy stole
często twierdzą, że są uczuleni na warzywa.
co innego wrogowie selera, którzy nie trawią,
go w wersji naciowej ani w korzeniu,
ci wyczują smak selera, nawet po dodaniu
śladowych ilości do szejka pełnego słodkich owoców,
na nic się zdadzą przekonywania i próby przekupstwa.