piątek, 26 kwietnia 2013

zakładka


w dawno nie otwieranej, instrukcji do aparatu fotograficznego
znalazłam kartkę, z napisanym odręcznie tekstem:

Mamo, wygrałem dwie czekolady (toffi i truskawka)
w uczciwej walce na szachach Fischera i na pionówkach.
Mogę je zjeść? Proszę. Wiem, że jest tam syf i sztuczne smaki,
ale pozwól mi. Proszę.


nigdy wcześniej nie czytałam tego przejmującego listu.
z treści domyśliłam się, że napisał ją Młody,
co najmniej sześć lat temu.
dlaczego nie dotarł do mnie we właściwym czasie, pozostanie zagadką.
Młody zapytany o szczegóły odpowiada, że słodyczy nie zjadł,
i stąd te zawirowania korespondencji.

sam autor wyjaśnia fachowe terminy użyte w tekście.
muszą być pionówki, tak jak są poziomki.
pionówki, to ćwiczenia szachowe polegające na rozgrywaniu
końcowego stadium partii, podczas której
na szachownicy są tylko piony i król.
natomiast szachy Fischera to odmiana szachów, w której figury
umieszczone są losowo na pierwszej i ósmej linii,
potocznie nazywane są szachami losowymi.

inną niespodziankę znalazłam w wypożyczonej
z biblioteki książce Poezje wybrane Pablo Nerudy,
Wydawnictwo Literackie 1980.
jak wynika z przyklejonej do okładki karty bibliotecznej,
w ciągu 33 lat od jej wydania, książkę wypożyczono cztery razy.
ja jestem jej piątym czytelnikiem.
po raz pierwszy wypożyczono ją zapewne, gdy stała
na półce z nowościami, bo w 1981, później w 1988, 1990 i 2005,
czyli przeciętnie raz na sześć lat ktoś sięga po tę książkę.

szokująca informacja.
w wielkim mieście jest tak niewielu czytelników poezji.
czy uczniowie nie przerabiają współczesnej poezji w szkołach,
a noblistów nie ma już w programie nauczania.

gdybym była dziennikarzem poszłabym za tym tropem
i chciała poznać osoby, które tę książkę wypożyczyły.
czy czytały ją same czy wzięły dla kogoś,
czy interesowały się poezją czy był to przypadek,
czy miały lat szesnaście, czterdzieści czy osiemdziesiąt dwa,
czy były kobietami czy mężczyznami,
czy te pięć osób miało ze sobą coś wspólnego.
jeśli tak, to co.